Czy chrześcijanin może pić alkohol? Biblia, wino i pozorna sprzeczność cz.1
Czy chrześcijanin może pić napoje alkoholowe i jak zapatruje się na to Bóg?
Czy Słowo Boże propaguje alkohol w postaci wina?
Wskazówki i wytyczne zawsze daje Słowo Boże. Patrząc jednak na to, co reprezentuje dzisiejszy świat oraz jak wiele istnień ludzkich zostało zgnębionych i zniszczonych przez alkohol, pojawia się pytanie: czy Biblia mogłaby dopuszczać picie sfermentowanego wina?
Oto nachodzi człowieka myśl, czy w takim razie Bóg rzeczywiście dopuszcza do picia wina w Słowie Bożym. Czy uczniowie Chrystusa mają „zielone światło” do spożywania alkoholu w jakiejkolwiek formie?
PROBLEM ALKOHOLU NA ŚWIECIE
Zanim przejdę do argumentów Biblijnych, spójrzmy na problem alkoholu i jego skutki w Polsce oraz na świecie.
Według danych opartych na Eurostacie z 2023 roku (aktualizowanych co dwa lata – nowsze dane prawdopodobnie pojawią się w przyszłym roku), Polacy wydali na alkohol 14,5 miliarda euro, czyli około 65 mld złotych, w zależności od kursu. Stanowi to 1,9% PKB polskiej gospodarki. Oznacza to, że każdy statystyczny Polak wydał w ciągu roku niewiele ponad 1700 zł na alkohol!
Według NielsenIQ w 2024 roku Polacy wydali 50,3 mld złotych, więc niezależnie od tego, przez kogo liczone są statystyki, wciąż mówimy o ogromnej skali wydatków na ten legalny narkotyk.
Według statystyk w Polsce w 2021 roku z powodu alkoholu zginęło około 30 tysięcy ludzi.
Na świecie rocznie wydaje się około 1,7–1,9 biliona dolarów na alkohol, a 2,6 miliona ludzi ginie każdego roku z powodu napojów wyskokowych. Te dane przerażają. Poniższe video powinno skłonić do refleksji, czy picie alkoholu – nawet w małych ilościach – jest czymś właściwym.
Ale czy wskazania zdrowotne powinny być argumentem rozstrzygającym?
Uważam, że nie. To argument drugorzędny. Najważniejsze są te, które wynikają bezpośrednio z Biblii.
PICIE TYLKO W MAŁYCH ILOŚCIACH…
Zepsucie, jakie możemy dziś dostrzec w kościołach, jest z pewnością wynikiem między innymi ekumenicznych macek. W zepsutym katolicyzmie, w którym podczas bluźnierczych mszy kapłan pije alkohol jest propagowane podprogowo życie według popijania sobie alkoholu.
Zbory protestanckie, które w deklaracjach powołują się na zasadę sola Scriptura, od około stu lat rozluźniają rygory dotyczące alkoholu. Kiedyś wskazywano na abstynencję ze względu na zło alkoholu. Dziś słyszymy hasła: „picie z umiarem” albo „picie do momentu, w którym się nie upijasz”.
Pojawienie się alkoholu na Wieczerzy jest podeptaniem pamiątki i przebyciem jej w sposób niegodny – stało się to w wielu zborach zjawiskiem powszechnym, o czym możecie przeczytać również tutaj:
[SPRAWDŹ TEŻ: GRZESZNE ZACHOWANIA PODCZAS PAMIĄTKI WIECZERZY]
W rzeczywistości próbuje się wmówić wierzącym, że Biblia popiera picie napojów alkoholowych w małych ilościach. Gdybym sam nigdy nie miał problemu z używkami, być może byłbym mniej wyczulony na takie tezy. Niestety, to właśnie „popijanie w niewielkich ilościach” zrujnowało niejedną osobę, prowadząc ją do alkoholizmu.
Alkohol to narkotyk, który zabiera zdrowy sposób patrzenia, wykrzywia percepcję i pojmowanie świata. W ten sposób gasi się Ducha.
POZORNA SPRZECZNOŚĆ O WINIE W BIBLII
Czytamy w Słowie Bożym wersety pochlebne o winie i zachęcające do wina:
Więc powiedział: Podaj mi, bym jadł z tego, co upolował mój syn, po to, by błogosławiła ci moja dusza. I podał mu – i jadł. I przyniósł mu wina – i pił.
Jak i takie, które są ich całkowitym przeciwieństwem:
Dlaczego tak jest?
Biblia nigdzie nie jest sprzeczna sama ze sobą. Co najwyżej człowiek może czegoś dokładnie nie rozumieć albo wypaczać znaczenie. W języku starohebrajskim, łacinie oraz grece koine słowo „wino” było rozumiane przede wszystkim jako napój bezalkoholowy z winogron, czyli to, co dziś nazwalibyśmy sokiem. Dopiero w drugiej kolejności to samo słowo odnosiło się do napoju sfermentowanego.
Sami zbadajcie: weźcie hebrajskie słowo jajin (Strong 3196 יַיִן ) oraz greckie oinos (Strong 3631 οἶνος) i zobaczcie, że występują w wersetach, które na pierwszy rzut oka wydają się całkowicie sprzeczne. Dlatego, aby zrozumieć, gdzie Bóg mówi o winie alkoholowym, a gdzie o soku, należy zawsze patrzeć na kontekst.
Podobnie jest z polskim słowem „wino”, które pochodzi od łacińskiego vinum.
