Ewolucjonistyczna pułapka cz.2 “Co było pierwsze jajko czy kura?”

You are currently viewing Ewolucjonistyczna pułapka cz.2 “Co było pierwsze jajko czy kura?”

Gdy byłem dzieckiem, dość często słyszałem pytanie: co było pierwsze JAJKO czy KURA?

Był to zazwyczaj temat żartów, niepoważnej paplaniny – a odpowiedzi były zazwyczaj prześmiewcze, nie dające żadnej rozsądnej odpowiedzi na to pytanie.  

Jak się okazuj, pytanie to może być świetnym materiałem do przemyśleń i daje mnóstwo ciekawych zagadnień i odpowiedzi dotyczących genezy świata.

NO TO JAJKO CZY KURA?

To pytanie spędza sen z powiek ewolucjonistom. Jednak dla kreacjonistów młodej ziemi to pytanie nie stanowi żadnego problemu i bez chwili zastanowienia odpowiemy, że kura – którą stworzył Bóg. Swoją drogą w tym samym czasie powstał też kogut – gdyby ktoś miał jakąś wątpliwość.
"Chwalcie go, wszyscy aniołowie jego, Chwalcie go, wszystkie zastępy jego!
Chwalcie go, słońce i księżycu, Chwalcie go, gwiazdy świecące!
Chwalcie go, najwyższe niebiosa I wody nad niebiosami!
Niech chwalą imię Pańskie, Bo On rozkazał i zostały stworzone!
Ustanowił je na wieki wieczne, Ustalił porządek, który nie minie.
Chwalcie Pana z ziemi, Potwory morskie i wszystkie głębiny!
Ogniu i gradzie, śniegu i dymie, Wichrze gwałtowny, co pełnisz jego rozkaz!
Góry i wszystkie pagórki, Drzewa owocowe i wszystkie cedry!
Zwierzęta i wszystko bydło, Płazy i ptactwo skrzydlate!"

Psalm 148:2-10

Przechodząc jednak do naukowego punktu widzenia – też nie mam wątpliwości, że to właśnie kura powstała pierwsza. W parze z kogutem – ponieważ zapłodnienie jajka nie może nastąpić bez osobnika przeciwnej płci tego samego gatunku.
Tymczasem, według teorii ewolucji – wszystko co dziś znamy powstało miliardy lat temu, w molekularnej zupie, która powstała dzięki trwającym miliony lat opadom deszczu na skały. W tej “zupie” z martwej materii przez związki chemiczne, które połączyły się w mutacje oraz przez dobór naturalny w całkowicie przypadkowy, nieplanowany sposób. Mówiąc prościej wg. ewolucjonistów – niesamowicie skomplikowane organizmy, rośliny i zwierzęta powstały z przypadku, z niczego.
Oczywiście teoria ewolucji nie ma nic wspólnego z nauką, a tym bardziej z prawdą – ponieważ nauka to zbiór informacji i wiedza oparta o obserwacje i doświadczenia. 
Natomiast tezy ewolucjonistów to wiara i próba przepychania steku kłamstw ku osiągnięciu własnych celów. Jednak jak to z kłamstwem bywa, większość tych tez obala się samych i prawda wychodzi na jaw. 


Kreacjonizm natomiast wskazuje na powstanie kury i koguta w jednym czasie, dzięki czemu bardzo skomplikowane jajo mogło powstać, a następnie zostać zapłodnione w celu rozwoju konkretnego gatunku.  

JAJKO ROZKŁADA EWOLUCJE NA ŁOPATKI

Podstawowa wiedza przeciętnego człowieka dotycząca budowy jajka pozwala na określenie trzech jego elementów – skorupki, białka oraz żółtka. 

Jednak jajko jest zdecydowanie bardziej złożone – a jego skomplikowana budowa ukazuje, że nie mogło być w tym żadnego przypadku. Ukazuje raczej geniusz jego Stwórcy.

 

Dzięki dziedzinie naukowej – biochemii, moglibyśmy przepracować ten temat jeszcze bardziej szczegółowo – jednak przedstawiona dziś budowa jajka jest zdecydowanie wystarczająca do wykazania błędów ewolucji. 

Jajko (wg określenia podstawowej budowy) składa się z 10 elementów:

  • Skorupka (1)
  • Zewnętrzna blaszka błony pergaminowej (2)
  • Wewnętrzna blaszka błony pergaminowej (3)
  • Chalaza (4 i 13)
  • Białko (5,6 i 12)
  • Błona żółtkowa (7)
  • Żółtko (8,10 i 11)
  • Tarczka zarodkowa (9)
  • Komora powietrzna (14)
  • Kutikula (15)
 

Początkową fazą budowy jajka jest żółtko.
Jaja wytwarzane są w jajnikach i dojrzewają w procesie tzw. owulacji. Żółtko zostaje uwolnione do jajowodu kury, gdzie może zostać zapłodnione wewnętrznie przez plemniki koguta. Istotne, że żółtko będzie się przemieszczać w układzie rozrodczym bez względu czy zostanie zapłodnione czy też nie.

 W następnym kroku rozwoju jajka, zostaje ono pokryte tzw. błoną żółtkową, po czym powstają włókna strukturalne (chalaza) i jajko zostaje wypełnione białkiem. W trakcie przemieszczania się w dół jajowodu kury, obraca się, przez co włókna strukturalne tworzą coś w rodzaju splotu lin, dzięki czemu żółtko zostaje osadzone w białku. 

Niedługo przed wydaniem poza układ rozrodczy, w dolnej części jajowodu wokół jajka tworzy się skorupa.

Po zniesieniu jajka następuje wzrost zarodka, dla którego żółtko staje się pokarmem (w przypadku zapłodnionego jajka). Wymiana tlenu i dwutlenku odbywa się przez mikroskopijne otwory zamieszczone w skorupce. Mocznik zostaje “przesłany” do worka zwanego omocznią, aby zarodek nie struł się odpadami. 

W szerszej stronie jajka, traktowanej jako spodnia, znajduje się specjalna komora z tlenem, którego jest wystarczająco do okresu inkubacji (21 dni) zarodka za nim pisklę się wykluje.

WSZYSTKO MA SWÓJ PORZĄDEK

Cały schemat opisany powyżej, aż do momentu wyklucia się pisklęcia jest tak skonstruowany, że nie może zabraknąć żadnego elementu tej układanki. W innym wypadku cały proces rozmnażania (od powstania pierwszej komórki przez zapłodnienie przez koguta, po wyklucie) nie miałby prawa się udać! 

Według teorii ewolucji, cały poznany przez nas świat był zlepkiem przypadkowych, powolnych mutacji, które rozwijały się w okresie milionów lat. Na podstawie takiego chociażby jajka możemy zobaczyć bezsens ewolucyjnych twierdzeń. Gdyby zabrakło choć jednego procesu i jednego całkowicie zaplanowanego elementu – jajko nie miało by  prawa się wytworzyć. Bez chociaż jednego detalu zarodek nie mógł by się wytworzyć, a co za tym idzie – nie było by ani kur, ani kogutów – ani jajek.

Podobnie z każdym kolejnym etapem rozwoju jajka – gdyby zabrakło choć jednego elementu płód obumarłby nie dając możliwości rozwoju gatunku. 
Na przykład gdyby nie powstała komora przetrzymująca tlen, zarodek by się udusił, warto dodać, że tlen jest dobrany w idealnych proporcjach, na czas inkubacji.
Gdyby w skorupce zabrakło by mikroskopijnych dziurek umożliwiających wydalanie CO2, pisklę by się udusiło. 
Gdyby zabrakło by omoczni, pisklę zatrułoby się własnym mocznikiem i innymi odpadami.
Gdyby zabrakło chodź jednego elementu w jajku, cały proces narodzin i rozwoju pisklaka, by się nie udał. 

Warto wspomnieć o jeszcze jednej, dość istotnej kwestii dotyczącej jajek. Gdy nie dojdzie do zapłodnienia jajka – proces jego wytwarzania się nie zatrzymuje – a niezapłodnione jajko staje się wspaniałym i wartościowym posiłkiem dla innych Bożych stworzeń.  Ot taki przypadek…

"Słowem Pana uczynione zostały niebiosa, A tchnieniem ust jego całe wojsko ich.
Zbiera jakby w stągwi wody morskie, Gromadzi w zbiornikach głębiny oceanów.
Niech się boi Pana cała ziemia! Niech drżą przed nim wszyscy mieszkańcy świata!
Bo on rzekł - i stało się, On rozkazał - i stanęło."

Psalm 33:6-9

Oczywiście twierdzenie o przypadkowości powstania jajka, czy jakiegokolwiek innego organizmu, rośliny jest w pełni ironiczne – bo patrząc na złożoność każdego z etapów i to, że gdyby zabrakło choć jednej części – nic by nie powstało. Wszystkie elementy to spójna całość, która musiała powstać jednoczenie i w której widać geniusz projektanta – a nie dzieło przypadku.

Więc odpowiadając na pytanie, które jest tytułem tego artykułu – CO BYŁO PIERWSZE – JAJKO CZY KURA?

Bez wahania odpowiadamy: KURA.

W sumie można dodać do tej odpowiedzi jeszcze jeden element: Pierwsza była i KURA I KOGUT!

Wszystko zaczęło istnieć jednocześnie. I choć ewolucja nadal próbuje rozwiązać tę zagadkę, nie przyjmując prawdy – nie mamy wątpliwości, że Bóg stworzył wszystko co widzimy.

Ludzie próbując odrzucić Boży geniusz, próbując zaprzeczać słowom zawartym w Słowie Bożym wymyślili religię Ewolucji. Sama ewolucja to zlepek nierozszyfrowanych tez, które po czasie same się bombardują i ewolucjoniści są zmuszeni szukać nowych – bądź wymyślać kłamstwa, które mają być potwierdzeniem ich rzekomej nauki. Ale jak to z kłamstwem bywa – każde prędzej czy później wyjdzie na jaw – a prawda obroni się sama – chociażby na podstawie takiego małego jajka, które większość z nas ma w lodówce. 

Dlatego zastanów się? Czy jajko jest dziełem przypadku? Jeśli tak uważasz – to zadaj sobie kolejne pytanie. Czy lodówka w której leży to jajko powstała przez wybuch fabryki?

Jeśli jesteś w stanie zrozumieć, że lodówkę stworzył jakiś projektant, to tym bardziej zrozum, że ani jajko, ani kura czy kogut – ani Ty… nie mogło powstać z przypadku.
“Oto wszyscy ludzie są moi, zarówno ojciec, jak syn – są moimi.
Każdy, kto grzeszy, umrze.“

Ezechiela 18:4

WSZYSTKO STARANNIE ZAPLANOWANE

Praktycznie wszystkie organizmy żywe mają swój układ rozrodczy. Według ewolucji jednocześnie w tym samym gatunku musiał rozwinąć się układ i męski i żeński, z przypadkowych mutacji rozwijających się miliony lat. I akurat w konkretnym momencie dane mutacje wytworzyły dwóch osobników, tego samego gatunku, o dwóch przeciwnych płciach, dokładnie w tym samym miejscu, doprowadzając do dokładnie takich procesów, które pozwoliły na rozmnożenie… i to w przypadku milionów gatunków. To dopiero przypadek. To tak jakby jednocześnie we wszystkich krajach świata, jednego dnia obstawić te same numery w totolotka – i wszędzie trafić nagrodę główną. 

Jeżeli choć jedna mutacja wystąpiła by nieprawidłowo, nie pozwoliłaby na rozwój choć jednego z czynników – albo rozwój osobnika męskiego nastąpił by w innym czasie od żeńskiego, albo jak w przypadku opisywanego dziś jajka nie nastąpił by choćby jeden element – gatunek, by nie miał by możliwości rozwoju, mnożenia i nie przetrwał by.

 

Popatrzmy więc na Pismo Święte przez, które Bóg przekazuje nam, że Stworzył wszystko w 6 dni. Nie ma w tym zbieżności, nie ma przypadku, tylko inteligentny projekt, który został przemyślany od góry do dołu. 

Bóg stworzył istoty, tak aby rozmnażały się i zapełniały ziemię, jest to zgodne z biologią organizmów, jednak kłóci się to z Darwinowską teorią ewolucji.

"Potem rzekł Bóg: Niech zaroją się wody mrowiem istot żywych,
a ptactwo niech lata nad ziemią pod sklepieniem niebios!
I stworzył Bóg wielkie potwory i wszelkie żywe, ruchliwe istoty, którymi zaroiły się wody, według ich rodzajów, nadto wszelkie ptactwo skrzydlate według rodzajów jego; i widział Bóg, że to było dobre.
I błogosławił im Bóg mówiąc: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie wody w morzach, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi!"

Księga Rodzaju 1:20-22

Odpowiedź na nasze tytułowe pytanie zawarte jest też w Słowie Bożym w powyżej przedstawionym wersecie:


Co było pierwsze jajko czy kura?” – “
I stworzył Bóg […] nadto wszelkie ptactwo skrzydlate według rodzajów jego; i widział Bóg, że to było dobre.”

 

Bóg nie pozostawił niczego w gwoli przypadku.
Nic co dziś możemy oglądać nie było zrządzeniem losu – bo patrząc na zależność od siebie wielu elementów, dokładne i perfekcyjnie zachodzące reakcje, powtarzające się cykle – np. pory roku, rozwój wszelkich organizmów, czy funkcje, które spełniają owady czy rośliny widzimy geniusz projektanta. W tym genialnym projekcie kura i kogut – gotowi do rozmnażania powstały 5 dnia. Trzeciego zaś dnia Bóg stworzył rośliny rozradzające  się przez nasiona. W pełni wykształcone i nie potrzebujące żadnych innych działań, by móc się rozmnażać. Podobnie jak zwierzęta i ludzie – którzy od momentu stworzenia otrzymali nie tylko tę możliwość, ale i polecenie rozmnażania się i zapełnienia ziemi. 

Człowiek nie został stworzony w innej formie niż ta znana nam dziś – nigdy nie byliśmy nierozumnymi małpoludami, którzy przez miliony lat zmieniali się i stawali coraz więksi czy mądrzejsi, potwierdza to wiele czynników. Opisywane niegdyś przez ewolucjonistów “brakujące ogniwo” okazało się zwykłą mistyfikacją, a wplatana nawet do podręczników szkolnych “Lucy” po różnych analizach ujawniła się jako…szympans. Niestety kłamstwo wpajane ludziom od najmłodszych lat przez brak dociekliwości w wielu głowach nadal nazywane jest nauką, co daje bardzo smutny obraz, gdyż w dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy jest na prawdę ogromny.

Próba wskazania, że wszystko powstało z niczego i że świat harmonijnie ułożony, sam się uporządkował jest po prostu głupie i naiwne, bo na podstawie procesu mutacji ewolucji, przypadkowości, bezcelowości, inteligencji, informacji, gdzie złożoność całego świata i pojedynczych organizmów jest nieredukowalna, wskazuje i udowadnia, że nic nie powstało z przypadku i nie mogło powstawać w procesie powolnym na chybił trafił, bo świat nie miałby prawa się rozwijać.

"I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre.
I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień szósty."

Księga Rodzaju 1:31

Jest jednak coś co łączy kreacjonizm i ewolucję – jest to jeden wspólny mianownik – jest nim wiara. 

Zarówno kreacjoniści jak i ewolucjoniści swoje interpretacje muszą przyjmować z wiarą – z tą jednak różnicą, że ewolucja opiera się na sfałszowanych i kłamliwych tezach – kreacjonizm opiera się na głosie samego Stwórcy – który się nigdy nie myli, nie kłamie i potwierdzenia Jego słów do dziś odkrywane są przez wielu naukowców.

To Twój wybór czy będziesz wierzył w kłamstwa próbujące usprawiedliwiać grzeszną, ludzką naturę czy zaufasz Bogu i pozwolisz, by prawda rządziła Twoim życiem. 

Dodaj komentarz