Bóg nie jest złotą rybką!

You are currently viewing Bóg nie jest złotą rybką!
Ludzie traktują innych jak złotą rybkę. Wyzysk i wykorzystywanie drugiego człowieka stał się w dzisiejszych czasach całkiem naturalny. Często udając przyjacielskich próbują osiągnąć swój cel.

Najgorsze jest to, że naszego Boga Zbawiciela wielu ludzi traktuje dokładnie tak samo. 

Każdy poznał, albo zna osobę, która właśnie tak traktuje innych ludzi. W sumie i ja byłem kiedyś taki sam, jednak
Zbawiciel odmienił moje serce.

Wielu chrześcijan miało styczność z osobami będącymi w trudnej sytuacji np. ze zdrowiem.

W słabości ludzie często korzą się przed Panem ze strachu przed śmiercią. Bóg wielokrotnie czyni cuda w życiu takich ludzi, aby ten szczerym sercem, uwierzył i przyjął Pana Jezusa jako swojego Zbawiciela, przed nadchodzącym sądem, z którego tylko On może ocalić. Bóg chce, aby grzesznicy po przyjęciu łaski zbawienia, pokutowali od swojego starego życia i dzięki Chrystusowi stawali się nowymi ludźmi. Aby poddając się żywemu działaniu Pana Jezusa, grzesznicy przyjęli Go jako swojego Pana i Zbawiciela. 
"Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego."

Ewangelia Jana 3:3

"Aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie.
Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił."

List do Efezjan 2:7-9

Większości nie chce chwycić się zbawienia jako swojej nadziei na wieczne życie, lecz odwraca się do Pana Jezusa i Boga Ojca plecami i dalej idzie swoją zepsutą grzechem drogą. 
"Kto postępuje w sposób prawy, boi się Pana, lecz kto chodzi krętymi drogami, gardzi nim."

Przysłów 14:2

POKUTUJCIE!

W ostatnim czasie doszły do nas słuchy o kobiecie, która wykorzystywała chrześcijan w celu zarobkowym.

Opowiadała ona różne historie o swoich problemach – między innymi o tym, że jest samotnie wychowującą matką pięciorga dzieci, że brakuje im pieniędzy na życie, że po wypadku czy w wyniku choroby nie może pracować. Podrzucała nawet zdjęcia pustej lodówki. Próbowała poruszać serca. Każdy nowonarodzony Chrześcijanin wie, że miłość wlana przez Pana Jezusa oraz Boga Ojca sprawia, że człowiek bezwarunkowo chce pomagać bliźnim, z miłością, bez oczekiwania czegoś w zamian i bez szukania w tym podstępu. Jednak często przy okazji pozwalając się oszukać przez nieuczciwych ludzi.
"Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy."

Ewangelia Jana 14:23

"I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste.
Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je."

Ezechiela 36:26-27

Właśnie przez takie skruszone przez Pana serce naturalnym staje się odruch, w którym Chrześcijanin pragnie w jakiś sposób pomóc. I choć w takich sytuacja przychodzi czasem myśl czy osoba pisząca przez portal społecznościowy jest rzeczywiście tym za kogo się podaje – jednak jak się później okazało, wiele osób udało się nabrać na profile utworzone przez tą Panią (bo miała ich kilka). 

Jak się okazało, wiele osób z kręgów Chrześcijańskich dostało wiadomości proszące o pomoc – różniące się jednak motywami (raz była choroba, raz porzucenie przez męża i pozostawienie bez niczego) z tego co udało się zaobserwować, Ci bardziej dociekliwi zostali zablokowani przez ową Panią – jednak jak to z kłamstwem czy oszustwem – prawda zawsze wyjdzie na jaw. 

"Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa."

Ewangelia Jana 8:44

Wierzymy, że ta Pani zechce się odwrócić od takich działań i narodzić się na nowo.

Chcielibyśmy tutaj tylko jeszcze podkreślić, że nie twierdzimy iż owa Pani nie była rzeczywiście potrzebująca – jednak sposób w jaki żerowała na innych ludziach, wykorzystując skruszone jej trudną sytuacją serca wyciągając od innych pieniądze czy pomoce materialne po przez podstęp jest złe. Stało się to dla niej sposobem na życie. Znacznie łatwiejszym niż uczciwa praca. 

Nie wiemy też do końca jak długo trwały jej działania i jak długo nadal trwać będą – bo wg ludzkiego prawa nic nie ukradła – jedynie otrzymała pomoc od drugiej osoby. Jednak wg prawa Bożego dopuściła się kłamstw, pokazała lenistwo, a idąc dalej dopuściła się również nieuczciwości w stosunku do drugiego człowieka. 
"Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą; Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego."

1 List Koryntian 6:9-10

MÓDLMY SIĘ ZA NIEPRZYJACIÓŁ

Jednak każdy może się pogubić. Wiemy, że ta kobieta potrzebuje pomocy – pomocy Boga, który może wyprostować każdą jej ścieżkę. Dlatego módlmy się o nią, o jej rodzinę – o zbawienie dla nich. 

By zechciała przemyśleć swoje zachowanie, a  także by takie działania nie wpłynęły w negatywny sposób na chęć pomocy dla prawdziwie potrzebujących. 
"Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."

List do Rzymian 6:23

Chrześcijanie chcą i pragną pomagać, niektórzy tego się uczą, inni są już dobrze przeprawieni w bojach, ale każdy ma w sercu, aby miłować swoich bliźnich.
"Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej.
A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz."

Ewangelia Marka 12:30-31

Gdy Pan Jezus żywo w nas zamieszkuje odmienia zarówno nasze myślenie jak i postępowanie. Jednak niegodziwi, zagubieni ludzie często to wykorzystują, traktując braci i siostry jak złote rybki. 

Kiedyś zdarzyło się, że napisał do nas pewien młody mężczyzna. Prosił, by przesłać mu pieniądze, bo jak stwierdził był w trudnej sytuacji. Przy tym bardzo ochoczo tytułował się naszym bratem – chodź kompletnie nic o nas nie wiedział i wcześniej nigdy nie wymieniliśmy choćby jednego zdania.

Chcieliśmy mu okazać pomoc i w rozmowie wyszło, że mieszka w jednym z miast pod samą Łodzią. Wtedy bez namysłu zaproponowaliśmy, że podjedziemy i możemy mu kupić jedzenie, bo pieniędzy nie dajemy. Wówczas już ten mężczyzna nie odpisał. Widać było tu jego intencje i próbę oszustwa. Nie spodziewał się, że ktoś wyrazi chęć spotkania twarzą w twarz.

Prosimy o modlitwy za wszystkimi ludźmi, którzy próbują wykorzystywać innych, aby uzyskać korzyści finansowe.

BÓG NIE JEST ZŁOTĄ RYBKĄ!

Idąc życiem chrześcijańskim wielokrotnie mieliśmy okazję zobaczyć, że ludzie traktują Boga jak złotą rybkę, do której się zawoła, a ona spełni życzenie.

Przybliżymy wam dwie sytuacje, które nas mocno dotknęły i wlały naprawdę wiele smutku w serce. 

U pewnej kobieta zdiagnozowano guza, który rósł w jej ciele w bardzo szybkim tempie. Wstawialiśmy się wraz z braćmi i siostrami u Pana za tą kobietą. Ona również przyznała się, że zaczęła szukać Boga i modlić się do Niego.

Jej sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy okazało się, że zaplanowana operacja wycięcia zmiany nowotworowej została odwołana. (przyczyną była popularna w tamtym czasie choroba).

Sytuacja wydawała się dramatyczna, lecz wiara chrześcijan nie została ugięta. Wszyscy trwaliśmy w modlitwie, wierząc, że Pan może zdziałać cuda.

I tak też się stało. Dosłownie po kilku dniach Bóg ukazał swoją chwałę i poczynił to co dla ludzi niemożliwe.

Po kilku dniach ta kobieta otrzymała telefon ze szpitala, że zanim zmienią oddział na potrzeby “wiadomej choroby” – przyjmą ją, by przeprowadzić zabieg.

Nie tylko kobieta trafiła do szpitala wcześniej, niż miała odbyć się planowana operacja, to poszła na stół bez dodatkowych testów – które w tamtym czasie były przymusową procedurą – to operacja została przeprowadzona z powodzeniem w znacznie mniej inwazyjny sposób – a kobieta już po dwóch dniach była w domu zdrowa. 

Po całej sytuacji przyznała, że widzi w tym cud, ale że woli stosunki koleżeńskie z Bogiem i że na tym poprzestanie. 

 
Wierzymy szczerze, że obudzi się z tego letargu duchowego i pójdzie za Panem cały sercem, bo żyjąc dalej w grzechach, pełni wolę diabła, a tacy są Jego przeciwnikami, a nie “przyjaciółmi”. 
"Napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy
I że wyzwolą się z sideł diabła, który ich zmusza do pełnienia swojej woli."

2 List do Tymoteusza 2:25-26

Druga sytuacja, którą mieliśmy okazje “obserwować” z bliska to historia pewnego mężczyzny. Mężczyzny, który stoczył się na samo dno – przez uzależnienie od alkoholu, narkotyków, przez niechęć do pracy, problemy psychologiczne – następnie przez wdanie się w cudzołożny związek – z rozwódką jego grzeszne postępowanie sprowadziło go tak nisko, że wylądował na ulicy jako osoba bezdomna.

Najpierw tułaczka po parkach i nocowanie na ławkach, czy w autobusach, następnie noclegowniach, przy tym dalej pijąc alkohol. Wtedy zaczął wyciągać ręce do Pana, a Bóg go nie odtrącił, a powoli zaczął prostować jego drogę. Mężczyzna przyznał, że odkąd zaczął szukać Pana, jego żołądek cały czas był pełen, chodź żyje teraz na ulicy. Niestety jego serce nie było szczere i odtrącił rękę Boga. Wrócił do zabawy z używkami. Pan nie błogosławił jego podejścia, przez co chłopak jeszcze długo nie mógł wyjść z ulicy.
Jednak Bóg go nie opuszczał, pozwolił znaleźć pracę z zakwaterowaniem – jednak po pierwszej wypłacie naćpał się co doprowadziło do straty pracy.
Prosił nas o modlitwy. Gdy Pan dał mu wyjście z kolejnej beznadziejnej sytuacji, mężczyzna już nie potrzebował Boga i ludzi którzy go spierali, zapominał o wszystkim i wszystkich, a liczyło się, aby zajarać albo napić się. Nie wiemy co ma dziś w sercu, jednak wiemy, że jego postawa prowadzi go na zatracenie – i gdy stanie przed Bogiem na sądzie – nie będzie wytłumaczenia, że nie wiedział. 

Bardzo bolesnym jest obserwowanie Bożych cudów, które zostają przez ludzi odrzucone. Działania i prostowania ścieżek – a następnie wracania do swojego błota.

 

Traktują Boga jak koło ratunkowe, które gdy już są na lądzie mogą wyrzucić do śmieci, zapominając, że woda cały czas wzbiera i przyjdzie czas gdy znów będą go potrzebować. Ludzie tego świata nie chcą dać nic od siebie Bogu, liczą tylko na łatwy “zysk”. 

Liczą, że jakoś uda im się prześlizgnąć do Bożego Królestwa – jednak bez zrozumienia i przyjęcia Bożej łaski, nie jest to możliwe. I choć właśnie Boża łaska jest za darmo, to trzeba pamiętać, że samemu też trzeba włożyć pewną pracę, odstąpić od grzesznych zachowań, zaufać Bogu i oddać swoje życie pod Jego kierownictwo.

 

Dla wielu osób to za wiele. Nie chcą pojąć tej drogi, a czasu jest coraz mniej. 

Ludziom brakuje również wdzięczności – a przecież jest tak wiele rzeczy, za które powinniśmy dziękować Bogu o każdym czasie. 

"I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi.
I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.
I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.
Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem.
Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga."

Objawienie Jana 21:3-8

Prosimy was o modlitwę za te osoby, aby chciały się pojednać z Bogiem Ojcem i Synem Bożym i żeby żyły z wiary i przez wiarę, stawali się duchowo mocni, abyśmy mogli ich nazwać bratem i siostrą. Módlmy się również, aby nie wpadli w sidła instytucji, które ich wyprowadzą na manowce duchowości i trafią na zatracenie. 

BEZ CHĘCI NIE MA ZBAWIENIA

Dostaliśmy od Boga wolną wolę – właśnie po to, by wybrać priorytet naszego życia. Bóg nie chce zmuszać nas do miłości – tylko chce szczerego i prawdziwego oddania. 

I też nikogo na siłę nie chce zbawić – pragnie by nasza droga do Bożego królestwa wynikała ze szczerych chęci. Niestety tego też wiele osób nie chce, bądź nie potrafi zrozumieć. Na przykład mogę tu dać mojego tatę – uważa On, że jeśli Bóg jest taki miłosierny, to zbawi go, mimo, że będzie żył tak jak jemu się podoba. Nie chce nie tylko zrozumieć Bożej drogi, ale też nie jest w stanie słuchać, że to jedynie Bóg może kierować naszym życiem. Twierdzi też, że Bóg na ziemi nic nie może, bo świat jest we władaniu diabła – zapomina jednak, że Bóg jest Wszechmogący i czyni to co uważa za słuszne. Zapomina również, że Bóg jest nie tylko miłosierny – ale i najsprawiedliwszy, święty i nieskalany!

Jeśli ktoś nie przyjmuje Pana Jezusa jako swojego Zbawiciela i nie czyni woli Bożej, nie wejdzie do królestwa niebios.

 
Wszystkie te sytuacje są bardzo bolesne, ale wiemy, że Pan ma moc odmienić każde serce – tak jak zrobił to z nami. Dlatego nie poddajemy się w naszych modlitwach i wierzymy, że wszyscy Ci grzesznicy się opamiętają!
" ...Jezus odpowiedział: Nie znacie ani mnie, ani Ojca mojego. Gdybyście mnie znali, znalibyście też Ojca mego."

Ewangelia Jana 8:19

Proszę o modlitwę za naszymi żyjącymi rodzicami, aby przyjęli łaskę zbawienia i podążali za Chrystusem jako swoim Zbawicielem. 
 
Dlatego jeżeli pragniecie zbawienia, nie zamykajcie swoich serc przed Bogiem, ale dajcie z siebie wszystko, aby dostąpić życia wiecznego w rzeczywistości, która nie będzie miała nic wspólnego z tym światem. 
"Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie,
Nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, w dniu kuszenia na pustyni,
Gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawiali na próbę, chociaż oglądali dzieła moje przez czterdzieści lat. Dlatego miałem wstręt do tego pokolenia i powiedziałem: Zawsze ich zwodzi serce; nie poznali też oni dróg moich, Tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego. Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego, Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa "dzisiaj", aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku.
Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, Kto to byli ci, którzy usłyszeli, a zbuntowali się? Czy nie ci wszyscy, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza?
Do kogo to miał wstręt przez czterdzieści lat? Czy nie do tych, którzy zgrzeszyli, a których ciała legły na pustyni? A komu to przysiągł, że nie wejdą do odpocznienia jego, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni? Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary."

Hebrajczyków 3:7-19 

Nie ten kto się zwie chrześcijaninem nim jest, tylko ten kto wypełnia wolę Boga Ojca w Panu Jezusie Chrystusie. 
 
Tutaj rodzi się pytanie – być czy mieć? 

Czas odpowiedzieć sobie na pytanie – co jest dla Ciebie ważniejsze. Żyć tu i teraz, ze świadomością, że jutro życie może się skończyć, a z nim marzenia, plany – czy żyć tak by życie się nigdy nie skończyło?

Materializm, pasje, marzenia – to przyjemne na chwilę. Ludzka natura pragnie więcej i więcej. Dlatego czy wolisz opływać w luksusach, w świadomości, że w każdej chwili może nadejść kres – czy w bogactwie duchowym które nigdy nie przeminie.

Czy lepiej się bawić – pić i jeść, tańczyć i szaleć dla chwili złudnej przyjemności – czy zamieszkać na nowej Ziemi  z Panem Panów i Królem Królów.
 
Obraz nudnego nieba przedstawiany w wielu hollywoodzkich produkcjach to kłamstwo szatana – dom przygotowany dla nas Od Boga będzie stokroć lepszy, niż to co dziś nas otacza. A dodatkowo nie będzie tam bólu, lęku, śmierci, kłamstw, nieprawości. 

My wiemy dokąd zmierzamy? A Ty?
 
"Marność nad marnościami, mówi Kaznodzieja, marność nad marnościami, wszystko marność."

Kaznodziei Salomona 1:2

"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić.
Pokarm jest dla brzucha, a brzuch jest dla pokarmów; ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała."

1 List do Koryntian 6:12-13

Dodaj komentarz